Nie można uznać odszkodowania za odpłatność za cesję, co innego jest bowiem ekwiwalentem otrzymywanym w tych sytuacjach.
Dostawca pojazdu jest osobą trzecią w stosunku do korzystającego i finansującego leasing, nie jest stroną tej umowy. Wypłacana przez niego kwota stanowi zaś odszkodowanie, a więc naprawienie korzystającemu szkody wynikającej z dostarczenia niewłaściwego pojazdu, zawinionego przez dostawcę. Nie można, skoro strony ustaliły odszkodowawczy charakter wypłaconej kwoty, przyjmować, że jest to wynagrodzenie z tytułu cesji umowy leasingu. Całkowicie zmieniałoby to to bowiem treść przyjętego porozumienia, co więcej dostawca wciąż pozostawałby zobowiązany do naprawienia szkody. Słusznie zatem dostawca domaga się udokumentowania odszkodowania notą obciążeniową, niezawierającą VAT.
Przekazywana przez dostawcę kwota nie może przy tym być uznana za odpłatność za cesję w rozumieniu ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych – to nie finansujący dokonuje bowiem tej wypłaty.
Niemniej jednak kwota odszkodowania otrzymana przez korzystającego i tak będzie stanowiła jego przychód z działalności gospodarczej.
Przekazanie pojazdu nowemu korzystającemu (dostawcy samochodu) należy traktować jak zawarcie nowej umowy między finansującym, a dostawcą samochodu. Takie porozumienie może zostać zawarte w oparciu o zasadę swobody umów. Oczywiście będzie miało charakter trójstronny, bowiem wiąże się z rozwiązaniem pierwotnej umowy leasingu wadliwego pojazdu, ewentualnie z jej nieodpłatną cesją. Proszę zauważyć, że jest to porozumienie korzystne dla wszystkich stron, konsekwencją wadliwości pojazdu mogło być bowiem odstąpienie przez finansującego od umowy z dostawcą pojazdu i wygaśnięcie umowy leasingu.